Strona:Artur Oppman-Śpiewy historyczne.djvu/021

Ta strona została uwierzytelniona.
PRZYSIĘGA KOŚCIUSZKI.


I.

Dziwny wygląd przybrał Kraków,
Jakby z jakiejś losów zmiany,
Stał się wielki dzień Polaków,
W tym tu grodzie świętowany.

Lud, do wczora tak ponury,
Bo czujący przemoc wrażą,
Jasne czoło wzniósł do góry
I radosną błyska twarzą.

Dźwięczą trąbki i oboje,
Między mury staroświeckie,
Patrycjuszów pstrzą się stroje
I kontusze lśnią szlacheckie.

A w tej ciżbie, jakby tęczą,
Kolorami przetykanej,
Ponsem się krakuski wdzięczą,
Chłopskie bielą się sukmany.