Strona:Artur Oppman-Stare Miasto Obrazki z niedawnych lat.djvu/042

Ta strona została uwierzytelniona.

Zdaje mu się, że rżą konie,
Szumią barwne chorągiewki,
Tentent kopyt, brzęki szabel
I hułańskie słyszy śpiewki.

Widzi dawnych swoich wodzów,
Choć źrenice mglą mu łezki:
Stoją przed nim: Poniatowski,
Kozietulski, Niegolewski...


VI.
Wzrok wytęża Pan Mateusz
Przez okienka szybki małe:
Z swej izdebki pod chmurami
Stare Miasto widzi całe!

Przypomina swych słuchaczy,
Pałające ogniem lica:
Od dzieciaka, aż do starca,
Wszystkich dawna pieśń zachwyca!