Strona:Baczyński - Autografy utworów poetyckich (1939-1943).djvu/33

Ta strona została skorygowana.
3.  Gwiazdy.

Gwiaz­dy są krąż­ka­mi świa­tła
któ­re na dnie ciem­nej rze­ki
od­bi­ja­ją się i leżą,
wa­ru­ją­ce za­po­mnie­nia

Lu­dzie cho­rzy w wiel­kim smut­ku
przy­kła­da­ją je do po­wiek
i cze­ka­ją tak, spo­koj­ni,
aż im inny wzrok przy­wró­cą.

Wte­dy wi­dać jak po smu­dze,
któ­ra łą­czy blask z od­bi­ciem,
z wol­na w górę się uno­szą
z twa­rzą skry­tą w żół­tych dło­niach.
[1]



🞶 4.

naga kula jak posadzka
na niej jak w kościele ciemnym
płaczą w lęku z zapatrzenia
dzieci którym rączki chłodem
w błękitnawe kwiaty krzepną.
i nieznacznie się zmieniają
w nieruchome płaskorzeźby
białe suknie im sztywnieją,
włosy twardy kształt powleka.
A nazajutrz wielkie święto
do kościoła schodzą ludzie
strojni – patrzą z roztargnieniem
w skamieniałe oczy dzieci.



🞶 5.

Głos, którego nikt nie słyszy
i sen z trudem przypomniany
sen pragnienia pełen
Skwarna noc i usta suche
z których żaden ruch nie wyrwie
zielonego źródła.
Lęk i ciężki lęku obraz
w każdym lustrze oglądany
w ołowianych ramach
Płacz, i płacz niedosłyszany
który zda zamyśleniem —
— nauczony dłutem.



  1. Przypis własny Wikiźródeł W autografie cały wiersz przekreślony na krzyż, z dobiskiem: Skreśliłem KB.