Strona:Bracia Grimm - Baśnie (Niewiadomska).djvu/215

Ta strona została uwierzytelniona.


mnie możesz. Przysięgnij mi, że będziesz czuwał nad nim jak ojciec, wspierał go radą i uczył wszystkiego, co umieć i znać powinien, a spokojnie zamknę powieki.
— Przysięgam ci, królu, — odparł wierny sługa — że służyć mu będę tak gorliwie jak i tobie; nie opuszczę go nigdy, uczyć i strzec go będę i życie bez wahania oddam zań w potrzebie.
— To dobrze, przyjacielu — szepnął umierający — teraz skonam spokojnie, a po mojej śmierci pocieszysz go powtarzając mu ostatnią moją wolę. Oddasz mu także wszystkie skarby moje, pokażesz wszystkie klejnoty, złoto, drogie kamienie, oprowadzisz po zamku, aby poznał sale, tajemne przejścia i skryte komnaty, lecz nie otworzysz przed nim drzwi błękitnego pokoju, w którym jest portret córki króla Wyspy o Złotym Brzegu. Gdyby ten portret ujrzał, zakochałby się gwałtownie i chciałby się z nią żenić, a ta miłość i małżeństwo stałyby się dla niego przyczyną wielu groźnych niebezpieczeństw. Więc strzeż go i nie wpuszczaj do błękitnego pokoju, a pamiętaj także o swojej przysiędze.