Strona:Bracia Grimm - Baśnie (Niewiadomska).djvu/295

Ta strona została uwierzytelniona.


MĄŻ LEŚNY

Na wschód od zamku potężnego króla rozciągał się bór olbrzymi, pełen zwierzyny wszelkiego rodzaju, na którą sam monarcha często polował z dworzanami.
Ale pewnego razu król posłał strzelca z rozkazem upolowania sarny. Strzelec nie powrócił więcej.
— Musiało mu się przytrafić nieszczęście — pomyślał król i nazajutrz posłał jednego z rycerzy, aby zaginionego odszukał.
Wyjechał dzielny rycerz na pięknym rumaku i nie powrócił więcej.
— Co to ma znaczyć? — zawołał zdziwiony monarcha i kazał na trzeci dzień zebrać się wszystkim strzelcom z całego państwa, dał im stu rycerzy do pomocy i sto psów gończych. Kazał przetrząsnąć las cały i nie powracać, dopóki śladu zaginionych nie odszukają.