Strona:Bruno Jasieński - Człowiek zmienia skórę.djvu/236

Ta strona została uwierzytelniona.

rozmawiać językiem proklamacyj i wykładali teorję przebudowy świata, Jimmy niezmiennie odpowiadał, że on powątpiewa w naukowość takiej teorji, przy pomocy której jedna partja może udawadniać niezbędność zniszczenia starego porządku, a druga — konieczność jej zachowania.

Pewnego razu, na drugiej półkuli, dziewczyna o rudych skrzydłach włosów, podobnych do nauszników hełmu czerwonej gwardji, wysłuchawszy opowiadania Jimmy, powiedziała mu:
— Zdaje mi się, że Jimmy nie zrozumiał do końca historji swego ojca. On wciąż jeszcze nie pojmuje tego, co rozumiał już jego ojciec, wstępując na trybunę na czwartej avenue. Ale pozostaje mu jeszcze do zrozumienia już nie tak wiele. I jestem dlatego przekonana: aby to zrozumieć, nie będzie on potrzebował czekać wypowiedzenia wojny...