Strona:Bruno Winawer - Doktor Przybram.djvu/114

Ta strona została uwierzytelniona.

NAD TRIESTEM!“
„TĘCZE PRZYBRAMA NAD ALPAMI!
„PŁOMIENNE PŁATOWCE MIJAJĄ GRAZ!“ „BIAŁA NOC W SEMMERINGU!“
„ZIMNE PŁOMIENIE NAD WIEDNIEM!“

Ogniste żórawie ciągnęły na północ tą samą prawie drogą, którą niedawno odbywał — ciupasem — ich twórca... Tylko poziom był tym razem o kilkaset pięter wyższy.