Strona:Chimera 1907 z. 28-30.djvu/128

Ta strona została skorygowana.
116CHIMERA

(Kapłanka przyszła — — i wpatrzona
zasnęła w krwawych świateł wstędze).

Arcymag do Niej.

Co widzisz, mów! —

do I Maga.

A ty pisz w księdze!
Co widzisz. Wiedzy zaślubiona?

Kapłanka.

Dusze ludzkie wracają z gwiazd! Tysiące!
Im większy duch, tem większe jego słońce —

Mag do Bohatera.

A które w życiu ziemskiem nim kieruje.

Kapłanka.

Wszystkie słońca, jak ptaki złotopióre,
w noc lecą! — Nocy nie ogarną
Nowe słońca!!
Za Szarą Chmurę
padły!

Arcymag do Bohatera.

Może ty, co marszczysz brwi ponure,
znasz jej miano!

Bohater.

Znam — jam z tego świata
Zowie się: Wszechwiara, lub Wszechzwątpienie

Chór.

— ? —

Kapłanka.

Nad ziemią wszystkie krążą!!!
Rysują złotem noc czarną,