Strona:Drugie życie doktora Murka (Tadeusz Dołęga-Mostowicz).djvu/196

Ta strona została uwierzytelniona.

Narazie postanowił w niczem nie zmieniać trybu życia. Wiedział, że jest śledzony. Zresztą przesiadywał od wczesnego ranka do późnej nocy z Czabanem i z przybyłymi z zagranicy kapitalistami. Rokowania szły dość opornie. Zato sprawa fikcyjnej sprzedaży terenów leśnych za Otwockiem przeprowadzona została gładko. Stary książę Zasławski zahypnotyzowany projektem rulety, zgodził się na wszystko. Jego siostra i przyrodni brat, półgłupi książę Zyzio, mieli do swego plenipotenta całkowite zaufanie, które uwalniało ich od uciążliwego obowiązku myślenia. To też w księgach hipotecznych dóbr Starnickich i Kosarzewa na miejscu nazwisk Zasławskich wpisano nazwisko doktora Klemma.
W dwa dni później umowa z kapitalistami została uzgodniona, statuty obu spółek akcyjnych parafowane i wszystko zdawało się układać znakomicie, gdy spadł nieprzewidziany, a raczej przewidziany od dawna cios: późnym wieczorem dyrektor Seweryn Czaban został aresztowany.
Murek dowiedział się o tem w niespełna kwadrans po fakcie. Obudził go przerażony telefon pani Czabanowej. Ubrał się natychmiast i pojechał na Skolimowską. Wszyscy byli na nogach, ponieważ zaś Czaban nigdy nie informował rodziny o swoich interesach, spodziewali się czegoś najgorszego. Tymczasem okazało się, że wszystko odbyło się tak, jak przewidywał Czaban, i Murek zaczął uspokajać panie zapewnieniami, że areszt długo nie potrwa, że jest wynikiem pewnej kombinacji, że Czabanowi nic nie grozi i że przedewszystkiem należy zachować rzecz w tajemnicy, gdyż dalszym interesom mogłoby zaszkodzić rozpowszechnienie wiadomości o tem niemiłem zajściu.
Gdy wreszcie Czabanowa przestała szlochać i spazmować, Murek zawołał służbę, by nakazać jej pod groźbę wydalenia, najściślejsze milczenie o aresztowaniu pana.
— Jeżeli zaś zachowacie tajemnicę, każde z was otrzyma