Strona:Duch od stepu. Przygrawka do nowej poezji.pdf/44

Ta strona została uwierzytelniona.

Gdziem zasłyszał epopeję?
Swiaty w kwiaty — światów dzieje?
Skąd ów gęślarz złotostruny?...
O! dziecięciem niegdyś z domu —
Uciekałem pokryjomu,
Lecz na groby — na piołuny!...
Ale cudów świat zaznałem.
Ni go zgubić z myśli — z oczu!...
Może świeci tak w przezroczu,
Aż się stanie pieśnią-ciałem?...


XXI.
Sam Pan kłębek czasów mota —
Nić promieni się po świecie...
Ludzie! snem wy to zowiecie!

Sen-że — moje łzy żywota?
Sen-że — moja Duma Złota?
Sen-że — Polszcza? Ukraina?
Sen-że — jedna — o! jedyna —
Moja — moja — Bezimienna?...


XXII.
Człowiek — tajemnica senna;...
Brudna liszka w swej poczwarce,
Napowietrzne roi harce,
W słocie — chłodzie — ślini listek...
Jeszcze — jeszcze — kilka chwilek —
Mrugnie promyk — i motylek —
W lot ku niebu zalśni wszystek!...
Wiekuj ludziom myśli święta!

Błogo temu — kto pamięta —
Luby, dziwny, gdzieś — przed laty,
Żywot czysty i skrzydlaty,
Pierworodny swój początek!
Kto w cielesnych więzów męce,
W niebo codzień wznosząc ręce,
Do tych dusznych drży pamiątek!....


XXIII.
Na szerokim — bożym świecie —
Dziwnie jednak się tu plecie!
Pasożyty, zboże głuszą;