Strona:Dzieła Wiliama Szekspira T. IX.djvu/371

Ta strona została przepisana.
365
SZEKSPIR W KRYTYCE LITERACKIEJ.

wyobraźni“. Istotnie, nie masz w dziełach Słowackiego utworu, któryby powstał z gliny realnego bytu. Fragment życia począł mu się uwyraźniać dopiero wtedy, gdy geniusz jaki oświecił go swoją poezyą. Tu, zdaje się, należałoby szukać źródła jego naśladownictwa, w którem Szekspir tak wielką odegrał rolę. Do naśladownictwa tego przyczyniła się wielce genialna jego, artystyczna organizacya, niezmiernie wrażliwa na wszystko, co wysoce poetyczne. Brylanty poezyi zapadały bardzo głęboko w wyobraźnię Słowackiego, i zatrzymywały się w pamięci nader żywo. Za poruszeniem jednej bodajby fibry mózgu, płynęły stamtąd, jak z rogu obfitości. Nie należy pominąć i tego faktu, że wyobraźnia ta nadzwyczaj bogata, żywa, bujna, lotna i barwna, rzekłbyś, tęcza rozwieszona na różowych obłokach, rzeźbiła owe brylanty własnym kryształem, dodając im często blasku, jakiego nie posiadały przedtem, a czasem okalając w perły rodzimej poezyi.
Sprawę wpływu Szekspira na Słowackiego poruszali wszyscy niemal krytycy, rozbierający jego utwory. My zatrzymamy się tu na Balladynie, tragedya ta bowiem najwięcej nie tylko z utworów Słowackiego, ale wogóle ze wszystkich w języku polskim, przepełniona jest kwieciem Szekspirowskiej poezyi.
Makbet, Król Lir, Sen Nocy Letniej, Burza, Ryszard III, Hamlet, Romeo i Julia, Henryk V. — oto szereg dramatów, które wycisnęły na Balladynie piętna mniej lub więcej wyraźne. Wpływ trzech pierwszych wykazał Małecki, a po nim Tarnowski, Spasowicz, Bełcikowski i inni.
Sam Słowacki w jednym z listów do matki wskazuje na Króla Lira, jako na wzór, który miał przed oczyma. „Jeżeli ma ona (Balladyna) podobieństwo z którą znajomą sztuką, to chyba z Królem Lirem Szekspira. O! gdyby stanęła kiedy przy Królu Lirze!“