Strona:Dzieła Wiliama Szekspira T. IX.djvu/419

Ta strona została przepisana.
413
SZEKSPIR W KRYTYCE LITERACKIEJ.

wa lokalna, w końcu kontrast między dwoma rodzinami, znakomicie skreślony[1]
„Kupiec wenecki“ już w tytule otrzymał od autora nazwę farsy.
Za taką, powiada, uznał go już „uczony i bystrooki“ Rumelin.
Wszystko byłoby tu na swojem miejscu, gdyby powiastka o trzech szkatułkach, która z historyą Szyloka organicznie jest spojoną, była tylko udramatyzowaną bajką...
Ale w „Kupcu Weneckim“ występuje świat realistyczny: bankructwa, jurystyczne wywody i wykręty, łakomstwo, kradzież, zmiana religii.
To właśnie połączenie obu pierwiastków, powiastkowego i ściśle realistycznego, skłania autora do zarzutów.
„Kupiec Wenecki“, zdaniem autora, jest mistrzowską farsą, jak „Sen nocy letniej“ lub „Burza“ niedoścignionym dramatem czarodziejskim.
W utworze tym wykazał Szekspir, czem winna być farsa skończona.
„Porcya“ odgrywa rolę owej czarodziejki, która występuje we wszystkich farsach w postaci opiekuńczego anioła, ale, kiedy tam jest ona zazwyczaj nudną, „Porcya“ Szekspira, póki zmysłu estetycznego ludziom nie zabraknie, żyć będzie w niespożytym blasku i uroku.
Skłonność jej do Bassania zbliża Porcyę jeszcze więcej do owych czarodziejek dawnych fars; i one nie były wybrednemi w wyborze kochanków.

Wystąpienie dwóch książąt rycerzy, starających się o rękę Porcyi, nazywa autor pełną poezyi buffoneryą. To, że książę Aragonii, otwierając srebrną szkatułkę z napisem „kto mię wybierze, uzyska to, na co zasługuje“, znajdzie w niej

  1. Studya o Szekspirze, przez Kazimierza Stadnickiego Romeo i Julia. — Ruch literacki r. 1874 — 5 str. 298 — 378.