Strona:Dzieła Wiliama Szekspira T. IX.djvu/432

Ta strona została przepisana.
426
SZEKSPIR W POLSCE.

nie się tej właściwości, która uderza ze wszystkiego, co z pod pióra poety wyszło, złożyły się trzy pierwiastki, ściśle z sobą skojarzone: rasa, otoczenie i chwila.[1]
J. I. Kraszewski w swych listach do Kłosów kilkakrotnie wspomina o nowych książkach, mających jakikolwiek związek z Szekspirem. Między innymi w r. 1872. (t. XIV. str. 171). donosi o dokończeniu tłumaczeń Szekspira, wydawanych przez Bodenstaedta. W innym liście z tegoż roku (t. XIV str. 231) przysyła wiadomość o wyjściu na świat książki Ottona Ludwika p. t. „Shakespeare-Studien“. Powiada o tej pracy Kraszewski, że wyniesiono tam „nieśmiertelnego dramatu nowego twórcę kosztem Schillera“. Spostrzeżeniom przyznaje wogóle głębokośći słuszność, nie może się jednak zgodzić, aby w Szekspirze tkwiła „absolutna i ostateczna formuła dramatycznej prawdy“, co stara się uzasadnić autor pomienionego studyum. List z r. 1874 (t. XIX. str. 284) zawiera wzmiankę o dziele Edwarda Hartmana, który w niem poddał krytyce stosunek miłosny Romea i Julii. Uczucie wiążące werońskich kochanków nazwane jest w tej pracy najczystszą zmysłowością, i jako takie ściąga najostrzejsze zarzuty. Kraszewski powiada od siebie, że „sprawa nie tyczy się wcale poety, któremu chyba wybór pierwowzoru zarzucić można“. W końcu dodaje: „Szekspir dziś, z powodu, że grozi przyćmieniem dramatycznym pisarzom niemieckim, co chwila jest napastowanym. Benedix dał hasło do tej wyprawy przeciwko niemu“.

Nie na tych jednak zbyt może ogólnikowych notatkach polega zasługa Kraszewskiego na polu niebogatej naszej Szekspirowskiej literatury.

  1. Literatura angielska z H. Taina, przez Ed. Ługowskiego. Biblioteka Warszawska, 1871, t. III. 366 i t. IV, 76.