Strona:Dzieła Williama Shakspeare I tłum. Hołowiński.djvu/492

Ta strona została przepisana.
482
UWAGI.

miących oczy, kiedy niewinnie igrają przy zmierzchu i pierzchają z cieniem nocy, napieściwszy się piérwéj z różaną jutrzenką i purpurową bramą wschodu; mocniéjszym jednak odcieniem tego grona Puk filut i psotnik, co jak może, to pewno wypłata jakiego psikusa, lecz nie należy do tych strasznych duchów, godzących jedynie na zgubę ludzką. Następują wreście prości rzemieślnicy, których prostotę, nieświadomość i śmieszne małpowanie uczuć tragicznych tym lepiéj i łacniéj autor przedstawił, że sam był aktorem. Trzy te grona stanowią jakby trzy poemata osobne, jednak ściśle połączone między sobą w zupełną całość. Spełnienie po różnych przeciwnościach upragnionego związku kochanków jest treścią piérwszego poematu; zgoda Titanii z Oberonem po długiéj kłótni z przyczyny, ze królowa nie chce mu oddać skradzionego Indów dziecka zbyt miłego dla niej przez pamięć jego matki, co jéj w balsamicznéj nocy na brzegu morskim gwarzyła i udawała okręt płynący, składa drugi wdzięczny poemat; trzecim zaś jest przedstawienie sztuki na weselu Tezeusza przez prostych rzemieślników ateńskich, którzy z niewiadomości i przesady miasto lamentującéj trajedyi wyprawują najpocieszniejszą komedyę. Czytając tę sztukę dziwną i fantastyczną, a jednak wszędzie pisaną ze zdumiewającym talentem i osięgającą ten rodzaj wesołéj i lubéj przyjemności, jaki sobie autor założył, każdy się zdziwi, że wielu mówi o Szekspirze jak o czarnym i strasznym duchu północnéj godziny. Takową literacką potwarzą dokazano, że na samą wzmiankę jego imienia już roją się po głowach upiory, ropuchy, trucizny, sztylety wśród łomu czaszek i piszczeli na otwartych grobach smętarza i wśród jakichś harpii, sfinxów, fenixów, bucentaurów i Bóg wié czego. Kiedy przeciwnie Shakspeare nie tylko jest malarzem samych okropności: „ale razem poetą wdzięku, największéj słodyczy, udatności, niewieściego prawie powabu. Ten pędzel delikatny, tę poezyę rozkoszną postrzedz łatwo w Snie w wigilią Ś. Jana. Różnica jego od wdzięków francuzkiéj szkoły jest ta, że u Francuzów zawsze i dotąd poezye ich w słowach, więc i wdzięk w samém wyrażeniu, u Szekspira poezya jest, jak należy, w grze imaginacyi; wdzięki