Strona:Dzieła dramatyczne Williama Shakespeare T. 1.djvu/111

Ta strona została przepisana.



KRÓL RYSZARD II.


AKT PIERWSZY.
SCENA I.
Londyn. Sala w pałacu.
(Wchodzą: król Ryszard z Orszakiem, Jan z Gandawy i inni panowie).

Król Rysz.  Janie z Gandawy, dojrzałych lat książę,
Czy wierny słowu i danej przysiędze
Przywiodłeś syna, dzielnego Henryka,
Aby powtórzył groźne oskarżenie
Przeciw książęciu Norfolk, Mowbrayowi,
Którego dotąd wysłuchać nie mogłem
Dla spraw nawału?
Jan z Gand.  Przywiodłem, mój królu.
Król Rysz.  Czyś się przekonał, że to oskarżenie
Nie jest owocem dawnych jego uraz,
Lecz jest wiernego poddanego krokiem,
Przynoszącego jawny dowód zdrady?
Jan z Gand.  Ile go mogłem w sprawie tej przeniknąć,
Niebezpieczeństwo grożące ci, panie,
Nie osobista zemsta go natchnęła.
Król Rysz.  Więc niech się oba twarz w twarz tu spotkają,
Niechaj się spólnie groźnem zmierzą okiem:
Wysłucham wolnej skargi i obrony.

(Wychodzi kilku dworzan).

Oba są dumni, a w gniewu zapale
Głusi jak morze a jak ogień szybcy.

(Wracają dworzanie z Bolingbrokiem i Norfolkiem).

Boling.  Mojemu panu, drogiemu królowi,
Niech niebo ześle długie lata szczęścia!
Norfolk.  Niech zawsze jutro od dziś będzie lepsze,