Strona:Edgar Allan Poe - Nowelle (tłum. Niedźwiecki).djvu/29

Ta strona została uwierzytelniona.


zębatych skał, pomiędzy któremi nagromadzone masy wodne do tego stopnia zostają ściśnięte, że spadają z wysokości na podobieństwo katarakty a spadek ich tem głębiej sięga, im wyżej wzniósł je rozpęd przypływu, naturalnem zaś następstwem tego jest lej wodny czyli wir, którego cudowna moc wchłaniania znaną jest przecież z eksperymentów na mniejszą skalę.“ — Tyle słów o tem w „Encyclopaedia Britannica.“ Kircher i inni utrzymują, iż w samym środku Maelstromu musi się znajdować otchłań, przebijająca nawskróś całą kulę ziemską, i kończąca się wylotem gdzieś w jakimś odległym punkcie globu — w jednym wypadku nawet wskazaną jest jako tenże z pewnym odcieniem stanowczości botnijska zatoka morska.
Pogląd ten, acz bez dowodów, najsilniej trafiał do przekonania mej wyobraźni, w chwili gdy opisany widok miałem przed oczyma. A kiedy się z tem do mojego przewodnika odezwałem, jakże mnie zdziwił, oświadczając, że chociaż wszyscy niemal Norwegowie przychylają się do tego zapatrywania, on go pomimo to nie podziela. Co się tyczy pierwszego przypuszczenia, powiedział, że nie jest w stanie tego zrozumieć, w czem się też z nim zgodziłem, bo jakkolwiekbądź by się ono komuś na papierze przekonywającem wydawać mogło, okazuje się niepojętem a nawet niedorzecznem wśród gromowego huku wodnej gardzieli.
— Napatrzyłeś się pan już chyba wiru do