Strona:Edgar Allan Poe - Nowelle (tłum. Niedźwiecki).djvu/30

Ta strona została uwierzytelniona.


syta — ozwał się starzec. — Jeżeli pan teraz zechce obejść wraz ze mną ten głaz, który osłoni nas przed wichrem a jednocześnie powstrzyma trochę zbyt ogłuszający huk wody, to panu opowiem jednę historyę, na dowód, że muszę ja przecież cośkolwiek więcej niż inni wiedzieć o Moskoestromie.
Kiedyśmy się znaleźli na wskazanem przez niego miejscu, począł mówić dalej:
— Ja i dwaj moi bracia mieliśmy dwumasztową barkę jakich siedmdziesięciu tonn pojemności, którą mieliśmy zwyczaj wypływać na połów ryb pomiędzy wyspy Moskoe i dalej w okolicę Burrgh. We wszystkich gwałtowniejszych odboiskach morskich w stosownym czasie połów bywa nader wydatny, jeżeli się tylko ma dosyć odwagi, aby go spróbować; atoli z wszystkich mieszkańców wybrzeża Lofodden my trzej byliśmy jedyni, którzyśmy wyprawy rybackie ku wyspom regularnie przedsiębrali, jak to już panu wspomniałem. Zwykle odwiedzane w celach rybackich okolice znajdują się o wiele dalej ku południowi. Tam można ryby łowić w każdej porze bez wielkiego ryzyka, to też rybacy wolą te miejsca. Pewne punkta wszelako tu między temi skałami dostarczają nietylko najrozmaitszych gatunków ryb ale w dodatku w największej obfitości, tak żeśmy niekiedy w jednym jedynym dniu więcej tego do domu przywieźli, niż bojaźliwi towarzysze nasi za cały tydzień. Był to co prawda najzuchwalszy hazard. narażaliśmy przy nim życie, by sobie oszczędzić trudu, a odwagą zastępowaliśmy kapitał zakładowy,