Strona:Edmund De Amicis - Marokko.djvu/394

Ta strona została przepisana.




∗             ∗

Dzisiaj zrana Selam opowiedział mi (po swojemu, tak jak to on tylko potrafi) dzieje słynnego zbója Arusiego, jednę z tych dziwnych historyj, które podawane z ust do ust obiegają całe państwo od pustyni do morza. Dzieje zbója Arusiego tém się odznaczają. iż choć do baśni podobne, są wszakże oparte na faktach rzeczywistych, a tak niedawnych, iż wielu ludzi, którzy byli ich świadkami, żyje jeszcze po dziś dzień.
Wkrótce po wojnie z Francyą, sułtan Abd-er-Rahman posłał po wojsko dla skarceniu mieszkańców Rifu, którzy spalili pewien statek francuski. W liczbie szeików, którym dowódzca sułtańskiego wojska rozkazał wydać winowajców, znajdował się szeik imieniem Sid-Mohamed-Abd-el-Dżebar, człowiek w podeszłych już latach, który, będąc zazdrosny o pewnego Arusiego, walecznego i pięknego młodzieńca, oddał