Strona:Eliza Orzeszkowa - Pieśń przerwana.djvu/46

Ta strona została uwierzytelniona.
34
ELIZA ORZESZKOWA

Z wesołym uśmiechem odpowiedziała:
— Żyję niedługo, ale już wiele doświadczyłam...
— Naprzykład? — zapytał żartobliwie.
— Miałam już kilka albo i kilkanaście takich wypadków, w których czegoś bardzo chciałam, o czemś bardzo marzyłam, a potem przekonałam się, że nie warto było chcieć i marzyć...
— Naprzykład? — powtórzył.
— Naprzykład, pragnęłam mieć przyjaciółkę, ale taką serdeczną, serdeczną, z którą moglibyśmy żyć prawdziwie razem.
— Co to znaczy: żyć prawdziwie razem?
— To znaczy: nie mieć nic osobnego, tylko wszystko wspólne.