Strona:Erazm Majewski - Profesor Przedpotopowicz.djvu/89

Ta strona została uwierzytelniona.


KSIĘGA DRUGA.
MŁODA ZIEMIA.

CZĘŚĆ I.
Świat Paleozoiczny.

XI.
Męczarnie konania. — Olenus Kambryjski.
N



Napróżno byłoby silić się na odgadnienie, jak długo nasi nieszczęśliwi przeleżeli w odrętwieniu.

Pierwszy ocknął się lord Puckins i długa chwila upłynęła, zanim przypomniał sobie, gdzie się znajduje. Nie obchodziło go to zresztą wiele. Nie czułby nawet, że żyje, gdyby nie cierpienia, które opanowały organizm z większą niż przed tem siłą.
Nie zdając sobie sprawy z tego co czyni, nawoływał osłabłym głosem, ale nikt nie odpowiedział. Gdy wróciła przytomność, a z nią obawa śmierci, postanowił pełznąc na czworakach, odszukać towarzyszy.
Przyczajone pragnienie zbudziło się z podwójną siłą.
— Wody! choćby kropelkę jedną! — szeptał z wysiłkiem i nagle zrodziła się w jego głowie myśl dzika. — Zapach ciepłej krwi niby nektar, połechtał podniebienie lorda. Tej krwi się napić, zdawało mu się największą rozkoszą... Mniejsza o to, zkąd jej wziąć, byle się orzeźwić!... Niestety! daremne wysiłki... nigdzie