Strona:Ferdynand Hoesick - Szkice i opowiadania.djvu/133

Ta strona została przepisana.

w nim atawistycznie duch któregoś z jego przodków... Może duch Mistrza Piotra? Wszystko jest możebne... W liście znów z d. 19-go maja 1838-go r., także z Florencyi, czytamy: »Nie dziw się droga, że tak wyrzekam: oddawna moje przyjemności przywykłem czerpać z błękitnego tylko nieba i od dwóch miesięcy nie widzę gwiazd, chociaż teraz Oryon, konstellacya podobna do lutni, którą ja ukochałem, widząc ją w pustyni nad moim namiotem, musi być na szczycie nieba, i wiem, że się chce ze mną zobaczyć«. O tej konstelacyi Oryona pisał raz bezpośrednio po przybyciu do Florencyi: »Ty rano wstajesz, Filu; szukaj o godz. 4-tej wschodzącej konstelacyi Oryona na wschodzie, a obaczysz gwiazdę moją ukochaną, która mnie przez cały rok prowadziła. Gwiazdy tak są ułożone

***
*
*****

Pierwszy raz poznałem się w Grecyi z tą lutnią niebieską. Za 2 miesiące ujrzysz ją wschodzącą o 8-ej wieczorem«. Kiedy podróżując po Wschodzie, zamieszkał na sześć tygodni w klasztorze Maronitów na Libanie, obserwował niebo gwiaździste, a jedną taką konstellacyę gwiazd naszkicował w dziennniku, z napisem: »Niebo widziane w Bet-chesz-ban dnia 29 marca 1837-go r. o godzinie 8-ej wieczorem«. (Bibl. Warsz., 1891, IV, str. 352). Kiedy wracał stamtąd okrętem do Europy, pisał z nudów list do matki, a w liście tym donosił jej między innemi, co następuje: »Życie moje na statku jest bardzo jednostajne: wstaję przed wschodem słońca i obserwuję gwiazdy, w których się teraz głęboko zaciekam, pomagając często oku naszym okrętowym teleskopem. Potem widzę czerwieniące się niebo etc.« Tego Słowackiego, obserwującego gwiazdy przez teleskop, nie powstydziłby się Mistrz Piotr Słovaciusz, nadworny astrolog króla Zygmunta Augusta!... Wieczorami oddawał się również obserwowaniu gwiazd. »Wieczerza (pisze w tymże liście) i obserwacya gwiazd wschodzących dzień mój kończą«.
Na zakończenie nie od rzeczy będzie może napomknąć, że Euzebiusz Słowacki, ojciec Juliusza (jakby przystało na potomka Piotrów, Stanisławów i Franciszków Słowackich), niemałemi odznaczał się zdolnościami do nauk matematycznych. Leon Borowski w życiorysie jego szczególny na to kładzie na-