Strona:Ferdynand Hoesick - Szkice i opowiadania.djvu/330

Ta strona została skorygowana.

sale zachowują oddalone echo jego głosu... Obwiniono go, że wyszedł z zakreślonego programu. O, jakże trudno utrzymać się w ograniczonym zakresie, gdy jesteśmy upojeni nieskończonością! Dumni jesteśmy z niego, z takiego, jakim był ze swemi śmiałemi proroctwami, ze swem wezbranem natchnieniem, ze szlachetnemi złudzeniami wieszcza... Z gościnnej ziemi, w której spoczywał przez 35 lat, przeniesiecie go do waszego Saint‑Dénis, do tych grobów na Wawelu, gdzie spoczywają wasi królowie... Obok tych, którzy walczyli mieczem, złożycie natchnionego poetę, który znalazł wyraz dla waszego geniuszu, dla wszystkiego, co was unosi i pociesza... Dajecie światu wielką lekcyę narodowego idealizmu, obwieszczacie, że naród jest istotą duchową, że posiada duszę, która się nie da ujarzmić za pomocą środków, ujarzmiających ciało. Wielki i sławny towarzyszu! Z królewskiego grobu, jaki Ci zgotowało uwielbienie rodaków, wspominaj Francyę, która nie zapomina nigdy i to, co raz pokochała, kocha zawsze. Czemu przyklaskiwała w twych słowach, przyklaskiwać będzie... Idź, drogi cieniu, do chwały, którą sobie zasłużyłeś; powracaj, wśród hołdu ludów, na łono tej ojczyzny, którą tak ukochałeś...
Była to najpiękniejsza mowa, jaką wygłoszono na tym pogrzebie, wrażenie zaś, jakie wywarła na słuchaczach, było tak głębokie i podniosłe, że zatarło wspomnienie innych mów, nawet mowy księcia Władysława Czartoryskiego, który przemawiał jako prezes Towarzystwa historyczno­‑literackiego...
Dziś, kiedy to piszę, upłynęło od owej chwili lat siedm, a w ciągu tego krótkiego przeciągu czasu iluż ubyło z tych, co swą obecnością uświetniali ten pamiętny pogrzeb! Umarł Renan, umarł książę Wł. Czartoryski, umarł Asnyk, umarł Koziebrodzki, umarła Anna Bilińska. Widzę ich, jak otaczali trumnę Mickiewicza, jak szli za nią, gdy orszak ciągnął ku kościołowi, a teraz i oni już odeszli w krainę cieniów, a ci, co zostali, o ileż są mniejsi od nich!...
Tuż obok grobu Mickiewicza, na prawo, spoczywają Niemcewicz i Kniaziewicz, a nieopodal znajduje się grób Hipolita Błotnickiego, pierwszego nauczyciela i serdecznego przyjaciela Juliusza Słowackiego. W tejże alei znajdują się groby jen. Dembińskiego, Karola Sienkiewicza, Stanisława Barzykowskiego, Ant. Oleszczyńskiego i wielu innych...
Na końcu cmentarza, w bocznej alei, ciągnącej się pod