Strona:G. K. Chesterton - Charles Dickens.djvu/275

Ta strona została przepisana.

romantycznych pisarzy, zauważyło filozoficzne znaczenie doskonałego łotra. Łotr w powieści nie jest postacią zwykłą, jest on wprowadzony aby stać się niebezpieczeństwem — nieustanną, bezlitosną, nieustępliwą groźbą, jak niebezpieczeństwo grożące ze strony dzikich zwierząt, lub morza. Dla nasycenia potrzeby walki, która zawsze i wszędzie wymaga poczucia równości, należy wyobrazić zło w postaci człowieka; lecz nie koniecznie trzeba zło uosobić w postaci człowieka połowicznego i prawdopodobnego; artystyczność kreacji nic na tem nie zyska. W każdej opowieści o nastroju nieco symbolicznym taki człowiek może zupełnie legalnie uosabiać pierwotną siłę piekielną. Powinien być tylko na tyle człowiekiem żeby jego inteligencja i wola były dostosowane do woli i inteligencji człowieka, który z nim walczy. Zło może być nieludzkie, lecz nie może być bezosobiste. Jest to prawie dokładnie stanowisko zajmowane przez szatana w teorji teologicznej.
Lecz wszelkie rozstrząsania doprowadzają nas znów do stwierdzenia że głównem źródłem tego co nazwałem radosnem usposobieniem, a co inni wolą zwać optymizmem Dickensa, jest coś głębszego niż filozofja gołosłowna. Jest to niezrównane pożądanie i ukochanie żywotności, różnorodności, i niezgłębionej ekscentryczności istnienia. Słowo „ekscentryczność“ przenosi nas bliżej istoty sprawy niż każde inne. Najwyraźniejszym może znakiem boskości człowieka jest to, że się o tym świecie mówi