Strona:G. K. Chesterton - Charles Dickens.djvu/35

Ta strona została przepisana.

łą tę historję po raz pierwszy i ostatni w życiu. Znacznie później podał światu część swych przeżyć, opisując dom Murdstone i Grinby w „Dawidzie Copperfieldzie“. A gdy w późniejszem życiu wspominał raz, czy dwa razy o pracy w fabryce, wyrażał się o niej jako o piekle.
Udręka dziecka została przypuszczalnie nieco wyolbrzymiona przez Dickensa, tem bardziej, że był wogóle skłonny do przesady. W jego opowiadaniach przejawiał się ton zjadliwy i wiele próżności. Możemy śmiało twierdzić, że przesadzał wszelkie zmartwienia o których mówił. Lecz to było właśnie przeżycie wyjątkowe, o którem nie wspominał. O tych ponurych latach zachował głuche milczenie przez lat dwadzieścia. Najdroższy jego przyjaciel dowiedział się wypadkiem części prawdy. Dickens powiedział wówczas całą prawdę temuż przyjacielowi, lecz tylko jemu, nikomu poza tem. Nie przypuszczam aby to milczenie było spowodowane poczuciem upokorzenia. Jeśli nawet dziecko odczuwało na razie swoje poniżenie, Dickens był zanadto z siebie zadowolonym, aby to poczucie zaciążyło poważnie na jego późniejszem życiu. Myślę doprawdy, że cierpienie jego w owym czasie było tak rzeczywiste i dotkliwe, iż wspomnienie o niem powodowało odruch nieznośnego wstydu, w rodzaju wstydu, odczuwanego przy bólu fizycznym, przy sponiewieraniu ludzkiej godności. Taką udrękę uważał za nieprzyzwoitą. Mamy jeszcze dwa powody do przypuszczenia, że