Strona:Gomulickiego Wiktora wiersze. Zbiór nowy.djvu/58

Ta strona została uwierzytelniona.
Zapach ziemi.


Zruszona ziemia dziwnym tchnie zapachem.
Wciągam go w piersi z rozkoszą i strachem.
W pamięci on mi budzi naprzemiany:
Wiosenną orkę i grób rozkopany.





Przy ujściu.


Im bliżej ujścia, tem rzeka szumniejsza —
Czemuż przed zgonem pęd życia się zmniejsza?





Mizantropia.


Wówczas człek zrywa z towarzystwem ludzi,
Gdy się w nim zwierzę, albo anioł zbudzi.





Dziwiącemu się.


Ty się dziwisz, a to proste zgoła!
Jego życie czemu zaszło cieniem?
Świat czci siłę — on uginał czoła
Przed słabością i niepowodzeniem.