Strona:Gustaw Geffroy - Więzień.djvu/143

Ta strona została przepisana.

Od kiedy został zamknięty w Mont, działy się różne rzeczy: abdykowała królowa hiszpańska, Anglicy i Rosyanie manewrowali po Azyi, odnowiono fortyfikacye Paryża, walczono w Algerze, Blanqui słyszał niemal grzmot armat pod Beyrouth, widział trumnę, w której zwłoki Napoleona wracały do Francyi. Ale nie na tem koniec. Partya rewolucyjna w owym czasie złamana, zdziesiątkowana, musi zrezygnować z propagandy wśród szerokich mas. Natomiast kształtują się teorye socyalistyczne. Ludwik Blanc głosi zasadę interwencyi państwa, Proudhon anarchię, fourierzyści i saint-sinoniści snują swe marzenia o miłości wszechludzkiej, Cobet odkrywa Ikaryę, Daumier słynie ze swych rysunków, a równocześnie rozbrzmiewają harmonijne, spokojne słowa Lamartina.

LXXII.

Narówni z historyą i polityką studyował teraz Blanqui także literaturę. Mimo ograniczonej liczby tomów jakie znaleść mógł w bibliotece więziennej, nie jeden dzień i wieczór spędził na czytaniu, i przy książce zapominał o strasznem swem położeniu. Martin Bernard opowiadał potem nieraz do jakiego stopnia mogą ułatwić życie więźniowi, takie choćby książki jak: „Pamiętnik Kardynała de Retz“, „Podręcznik literatury“ La Hope’a, „Historyą Paryża“ Dulaure’a. Znaleziono list Barbèsa gdzie prosi, by mu przysłano z księgarni pani Fenard, powieści Lucheta, H. Latouche’a, Alfonsa Karra, Sainte-Beuva, Juliusza Janin: „Un nom de familie“, „Aymar“, „Sous les tilleuls“, „Volupté“, „Le chemin de traverse“, a wreszcie „Pamiętnik barona de Tvenck“ więźnia fortecy magdeburskiej, kochanka księżniczki Amelii, któ-