Strona:Hamlet (William Shakespeare).djvu/100

Ta strona została przepisana.

A umartwienie to uczyni-ć łatwem
Jutrzejsze, dalsze jeszcze łatwiejszemi!
Bo przywyknienie zdolne jest nieledwie
Odmienić stępel natury, i albo

185 

 Wciela szatana, albo go cudowną
Siłą wypędza. Jeszcze raz, dobranoc.
A zapragniesz być błogosławioną,
I ja poproszę-ć o błogosławieństwo. —
Co się dotyczy tego jegomości,

(wskazując na Poloniusza).
190 

 Wistocie, żal mi go: lecz, widno, nieba
Dla ukarania nas zobopólnego
Chłosty mię swojej zrobiły narzędziem.
Pogrzeb mu sprawię i odpłacę godnie
Śmierć mu zadaną. — Dobranoc tymczasem.

195 

 Miłość to moją tak zatwardza duszę;
Chcąc być powolnym, okrutnym być muszę.
A! jeszcze parę słów.

Królowa.Cóż mam uczynić?

Hamlet. Nic, Pani! wcale owszem nie masz czynić
Tego, co-ć powiem, abyś uczyniła;

200 

 Gdy cię pijany król wezwie do łoża,
Nazwie swą kotką, z pieszczot w twarz uszczypnie,
Wtedy za parę ckliwych pocałunków,
Albo łaskotek niecnych jego palców,
Odkryj mu wszystko, coś tu usłyszała:

205 

 Powiedz mu, że ja w gruncie nie szalony,
Tylko szalony przez podstęp. To byłby
Czyn budujący; bo któraż królowa
Piękna, roztropna, dobrych obyczajów,
Coś podobnego mogłaby zataić

210 

 Przed nietoperzem, żabą, koczkodanem?
Pytam się, która? Nie, wbrew rozumowi
I w kontr dyskrecyi otwórz kosz na dachu,
Wypuść zeń ptaki, jako małpa w bajce[1],
A potem sama w kosz wlazłszy, dla próby,

215 

 Ruń na złamanie karku.
Królowa. Bądź przekonany, że jeżeli słowa
Są tchnień, a tchnienia życia wynikłością,
Nie mam dość życia do wydania w słowach
Tego wszystkiego, co mi powiedziałeś.

  1. „jako małpa w bajce“. Alluzya do starej bajki o małpie, która porwawszy kosz z żywemi kuropatwami, wlazła na dach i podjąwszy nakrycie, wypuściła ptaki. Chcąc potem ulecieć tak jak one, weszła w kosz sama, a wyskoczywszy z niego, spadła i kark skręciła.