Strona:Hamlet (William Shakespeare).djvu/105

Ta strona została skorygowana.

Hamlet. Nie tam, gdzie on je, ale tam, gdzie jego

25 

jedzą. Zebrał się właśnie koło niego kongres politycznych
robaków. W gastronomii niema, Panie, większego poten-
tata jak robak. Karmimy wszelkie istoty dla nakarmie-
nia glist. Tłusty król i chudy pachołek są to tylko ró-
żne potrawy; dwa dania na jeden stół i basta.

30 

Król. Niestety!

Hamlet. Rybak może wsadzić na wędę robaka, który
Jego Królewską Mość pożywał i spożyć rybę, która
tego robaka zjadła.
Król. Co przez to rozumiesz?

35 

Hamlet. Nie; to tylko pokazuje, jakim sposobem
król może odbyć podróż przez wnętrzności charłaka.

Król. Gdzie Poloniusz?

Hamlet. W niebie. Każ go tam szukać; a jeżeli go
posłowie twoi tam nie znajdą, poszukaj go sam w in-

40 

nem miejscu. To pewna jednak, że jeżeli go nie znaj-
dziecie w tym miesiącu, poczujecie go w następnym
na schodach, prowadzących do galeryi.

Król. (do kilku osób z orszaku). Idźcie go tam poszukać.
Hamlet. Będzie czekał, aż przyjdziecie.

(Wychodzi kilka osób z orszaku).
45 

Król. Hamlecie, własne twoje niebezpieczeństwo,
Którego pragniem, tak jak opłakujem
To, coś uczynił, — wymaga, ażebyś
Czyn ten niezwłocznym opłacił wyjazdem.
Gotuj się przeto; okręt już pod żaglem;
Wiatr sprzyja; orszak twój czeka i wszystko

50 

Wskazuje-ć drogę do Anglii.

Hamlet.Do Anglii?
Król. Tak jest, Hamlecie.
Hamlet.Dobrze.
Król.Będzie dobrze,
Hamlecie! gdybyś widział moje chęci!
Hamlet. Widzę Cherubina, który je widzi. Do Anglii
zatem! Idźmy, panowie. Bądź zdrowa, kochana matko.

55 

Król. Jam przywiązany twój ojciec, Hamlecie.

Hamlet. Matko! Ojciec i matka tyle znaczą, co mąż
i żona, a mąż i żona są jednem ciałem: a więc, matko!
Dalej, do Anglii!

(Wychodzi).