Strona:Hamlet (William Shakespeare).djvu/136

Ta strona została przepisana.

Ozryk. Widzę, że Książę Pan nie jesteś nieumiejętny
w ocenieniu znakomitej wyższości Laertesa.

Hamlet. Nie mogę tego przyznać, nie porównawszy

165 

 się z nim poprzednio; znać bowiem drugich dokładnie
jest to znać samego siebie.

Ozryk. Mówię o jego wyższości we władaniu bronią,
powszechna bowiem opinia uważa go za nieporównanego
w tym kunszcie.

170 

Hamlet. W jakimże on rodzaju broni tak jest
mocny?

Ozryk. Na rapiery i puginały.
Hamlet. W dwóch aż rodzajach broni tak odrę-
bnych? Cóż dalej?

175 

Ozryk. Król Jegomość stawił w zakład sześć barba-
ryjskich koni; on zaś, ile wiem, sześć francuskich szpad
i puginałów, z należytemi do nich przyborami, jakoto:
pendentami, pasami i t. d. Z pomiędzy tych zaprzęgów,
trzy są wistocie bardzo ozdobne, odpowiednie garnitu-

180 

 rowi, nader misternie wyrobione i świeżego pomysłu.

Hamlet. Co Pan nazywasz zaprzęgami?
Horacy. Będziesz się Książę musiał unosić jeszcze
nad kutasami, nim się dowiesz końca.
Ozryk. Zaprzęgi, Mości Książę, to pendenty.

185 

Hamlet. Wyrażenie to byłoby bardziej z rzeczą
spokrewnione, gdybyśmy armaty mogli nosić u boku:
tymczasem jednak przyjmijmy je za pendenty. Tak więc
sześć barbaryjskich koni z jednej strony, a z drugiej,
sześć francuskich rożnów, z ich przyborami i trzy świe-

190 

 żego pomysłu zaprzęgi. To prawdziwie francuski zakład
przeciw duńskiemu. O cóż on stawiony?
Ozryk. Król Jegomość założył się, że w spotkaniu
z Waszą Książęcą Mością w dwunastu pchnięciach z o-
bojej strony, Laertes pokonany będzie, dawszy trzy fory[1].

195 

 Szansa więc Jego do szansy Laertesa ma się jak dwana-
ście do dziewięciu; i zarazby się to rozstrzygnęło, gdy-
byś Książę Pan raczył przychylnie odpowiedzieć.

Hamlet. A gdybym odpowiedział: nie?

Ozryk. Chciałem powiedzieć, gdybyś Książę Pan ra-

200 

 czył osobą swoją odpowiedzieć temu zadaniu.
Hamlet. Będę się tu przechadzał w tej sali: jest-
to czas, w którym używam wytchnienia. Jeżeli ten pan

  1. „trzy fory“. Jeden z bardzo dokładnych niemieckich komentatorów, Dr. Elze, objaśnia powyższe warunki w ten sposób: „Dwanaście ma być pchnięć, a Hamlet ma mieć trzy fory, Hamlet więc może być najwięcej siedm razy trafiony: jeżeli będzie trafiony ósmy raz, przegrywa zakład. Laertes zaś może być trafiony tylko cztery razy; jeżeli będzie trafiony po raz piąty, przegrywa“. Taka zdaje się być rzeczywiście myśl tego zakładu, ale objaśnienie to potrzebuje jeszcze objaśnienia. Ażeby dokładnie poznać na czem owa korzyść Hamleta zależy, trzeba naprzód ustanowić pewną wspólną obu zapaśnikom najwyższą liczbę pchnięć dobrych. Ta liczba nie może być inną jak cztery. Od tej liczby zaczynają się trzy fory Hamleta, to jest trzy dobre pchnięcia Laertesa, które się nie liczą. Ósme pchnięcie przechyla tym sposobem szalę na jedną lub na drugą stronę; jeżeli ono będzie dobre dla Laertesa, Hamlet przegrywa; jeżeli dla Hamleta, Laertes zostaje zwyciężony.