Strona:Henryk Bereza - Sztuka czytania.djvu/236

Ta strona została przepisana.

wiście nie jest to powieść o działaczu jako działaczu, ale jako człowieku. Piętak wiedział w ostatnich latach ponad wszelką wątpliwość, że literatura nie może oglądać człowieka wycinkowo i w jakimkolwiek przekroju. Piętak wiedział, że literatura to nie nauka. Literatura i nauka (czy lepiej wiedza) mogą być w pewnych zakresach niesprzeczne, ale nie mogą być: tożsame. Piętaka interesuje nie działacz w aspekcie socjologicznym, lecz człowiek, który był między innymi działaczem. W „Odmieńcu“ jest to człowiek, który poniósł klęskę i tę klęskę sobie uświadomił. I nie jest chyba przypadkiem, że jest to człowiek, który w swojej klęsce chce sobie pomóc literaturą. Niezachwiana wiara Piętaka w literaturę potwierdziła się także w „Odmieńcu“. Literatura była dla Piętaka najwyższą formą rachunku sumienia. Przed samym sobą. Z tego, co było przeżyte, i z tego, co było możliwe do przeżycia. Z wzajemnych relacji między jednym a drugim. Bo Piętak widział i uznawał możliwość wyboru, choćby tylko ograniczonego i minimalnego. Liczącego się jednak przy rozrachunkach bardziej niż cokolwiek. Człowiek pod lawiną konieczności i jakaś drobna możliwość drobnego wyboru, który nieraz decydująco mógłby zmodyfikować ludzki los. Bohater „Odmieńca“ opowiada swój los doświadczony, nie przestaje jednak zastanawiać się, czy i w jakim stopniu mógłby to być los inny. Nie zapomina okazji, które się zdarzały. Czuje się odpowiedzialny, że je odrzucił lub z nich nie skorzystał. Piętak nie zwalnia człowieka od odpowiedzialności. Poczuciem odpowiedzialności wypełnia wszystkie sfery życia wewnętrznego człowieka. Nieraz bardzo dalekie od tego, co się nazywa intelektualną świadomością. U Piętaka poczucie odpowiedzialności jest najgłębszym i najistotniejszym rysem ludzkiej natury. W tym tkwi sam