Strona:Henryk Nagiel - Sęp.djvu/287

Ta strona została uwierzytelniona.
ROZDZIAŁ II.
p“ i Robak.

Kto był „Sęp“?
Był to właściciel tej brudnej i ponurej kamienicy.
Plebs paryzki żywi stale rodzaj nienawiści do swoich kamieniczników i w ulicznym żargonie chrzci ich charakterystycznem przezwiskiem „sepów“ (vautour). Takie też być musiało pierwsze źródło nazwy, pod którą znano w tych okolicach właściciela ponurego domu.
Niewątpliwie jednak do ostatecznego nadania mu przezwiska przyczyniła się jego powierzchowność.
Był to mężczyzna więcej niż pięćdziesięcioletni, wysoki i nieco przygarbiony. Nosił krótką, siwą brodę. Ubrany był zawsze wcale przyzwoicie.
Twarz jego, dość regularna, posiadała nawet ślady dawnej piękności. Ale odstraszał jej wyraz nieprzyjemny. Z pod krzaczastych brwi patrzyły zimno szare oczy, a na czole rysowała się głęboka zmarszczka. Niekiedy w oku starca zapalała się błyskawica, która mogła przerazić tego, ktoby był przedmiotem nienawiści „Sępa“.
Twarz uderzała wyrazem energji i jakiejś dzikiej nienawiści. Rzadko kto odważył się patrzyć w twarz „Sępowi“. Dzieci, na które rzucił wzrok, zabierały się do płaczu.