Strona:Henryk Nagiel - Tajemnice Nalewek.djvu/82

Ta strona została uwierzytelniona.
VII
DROBNE TAJEMNICE „JOSKA“

Znajdujemy się na Nalewkach w głębi jednego z najbrudniejszych podwórz.
Jest to drugie podwórze. Na tylnym planie, na końcu posesji, wąskiej a długiej, spostrzegamy oficynę jednopiętrową, starą obdrapaną. Nie licuje ona wcale z trzypiętrowemi oficynami, które wznoszą się z boków drugiego podwórza. Widocznie niska obdrapana oficyna jest dawnym zabytkiem który niewiadomo dlaczego zachowują nietkniętym właściciele posesji.
Oficyna wygląda zupełnie martwo; niema tu zwykłego nawet w nalewkowskich podwórzach ruchu i ożywienia. Do środka prowadzi sień, nad którą wisi lakoniczny napis: „Kantor“. Żadnych dalszych objaśnień.
Gdyby zapytać sąsiadów, jaki interes prowadzi właściciel „Kantoru“, byliby rzeczywiście w kłopocie. Odpowiedzieliby:
— Handlują z towarami.
Wejdźmy do wnętrza oficyny. Z sieni na prawo na parterze znajduje się obszerny, ale brudny i słabo oświetlony pokój. W głębi są jakieś krat-