Strona:Henryk Sienkiewicz - Publicystyka tom V.djvu/481

Ta strona została uwierzytelniona.

bethnera i Wolffa. Warszawa, r. 1882. Jest to szkic w całem znaczeniu tego wyrazu, czyli plan do powieści, która, dopiero rozwinięta i wykonana, mogłaby nabrać znaczenia. Oczywiście, wszystko zależałoby od wykonania, które w wielu razach wynagradza wady kompozycji. Wady te w szkicu p. Glińskiego płyną z braku związku wewnętrznego między samą bajką powieściową a dość znacznym epizodem opowiadającym dzieje stryjecznego brata bohatera, jego studenckie biedy i miłość. Treść opowiadania głównego w niczem się z tym epizodem nie łączy. Polega ona na zawodzie, jaki syn jedynak sprawił swemu ojcu sędziemu. Sędzia chciał zrobić synka inżynierem, synek zaś został doktorem. Stąd rozczarowanie, gniewy, kłopoty i trochę scen patetycznych lub komicznych, których ogół mało jednak przedstawia interesu, i należy do rzeczy arcy powszednich. Powtarzamy, że tylko świetne wykonanie mogłoby wynagrodzić czczość pomysłu — wykonania zaś takiego być nie może w szkicu.

31.

Dzieje Polski w zarysie przez Michała Bobrzyńskiego, t. II. Nakładem Gebethnera i Wolffa. Jest to tom drugi wtórego wydania Dziejów Polski. Książka ta wywywołała, jak wiadomo, dużo sporów i polemik — dzięki którym rozeszła się bardzo szybko. Ponieważ w swoim czasie zamieściliśmy o niej obszerne sprawozdanie, myśl zaś główna Dziejów Polski nie została zmieniona, poprzestajemy tedy na zanotowaniu, iż w drugiem