Strona:Herold Andre-Ferdinand - Życie Buddy.djvu/066

Ta strona została przepisana.

opiekun. Biedna jestem! Utraciłam skarb. Był memi oczyma, teraz ślepa, nie widzę słońca! O, kiedyż wróci ten, który był radością moją?
Mahapradżapati długo patrzyła na klejnoty, przyniesione przez Czandakę. Zapłakała, wzięła je i wyszła z pałacu.
Płacząc ciągle, poszła nad brzeg stawu, spojrzała raz jeszcze, potem zaś rzuciła je w wodę.
Kantaka wrócił do stajni, a konie powitały go radosnem rżeniem. Ale nie widział i nie słyszał ich. Stał smutny, potem zaś jęknął kilka razy i nagle padł martwy na ziemię.



*   XV.   *


Sidharta wstąpił do zakonu, w którym pobożny Arata-Kalama licznym uczniom głosił słowa rezygnacji. Od samego zjawienia się jego, wszyscy zaczęli podziwiać młodego ascetę. Gdzie przeszedł, błyszczało światło przedziwne, a gdy mówił, słuchano go z radością, gdyż słodki, a silny głos jego miał siłę przekonywania. Pewnego dnia rzekł mu Arata-Kalama:
— Znasz prawo równie dobrze, jak ja, i całą naukę moją posiadasz, narówni ze mną. Jeśli