Strona:Herold Andre-Ferdinand - Życie Buddy.djvu/086

Ta strona została przepisana.

— Tak, ja to, ziemia, rodzicielka wszystkiego, co żywię, dam świadectwo hojności jego. Sto razy, tysiąc razy w ciągu bytów poprzednich dawał za innych swe ręce, swe oczy, swą głowę i całe ciało. W ciągu tego wcielenia, które będzie ostatniem, obali starość, chorobę i śmierć. Podobnie jak siłą, pokonał on cię hojnością, Maro!
Ujrzał szatan kobietę wielkiej piękności, wychyloną wpół ciała z ziemi. Pochyliła przed bohaterem głowę, złożyła ręce i rzekła:
— O ty, najczystszy z pośród ludzi, ja daję świadectwo hojności twojej!
Potem znikła.
A szatan Mara zapłakał, iże został pokonany.



*   XX.   *


W chwili, kiedy uciekły wojska Mary, słońce dosięgło widnokręgu. Nic wstrząsnąć nie zdołało medytacją bohatera i osiągnął on w ciągu pierwszej straży nocnej świadomość wszystkiego, co przeżył w rozlicznych wcieleniach swoich. W ciągu drugiej straży nocnej poznał stan obecny wszystkich istot żywych, a w ciągu trzeciej straży zrozumiał przyczyny i skutki.