Strona:Herold Andre-Ferdinand - Życie Buddy.djvu/223

Ta strona została przepisana.


— Dlaczegóż to sprzeciwiłaś się moim rozkazom? — spytał.
— Sprzeciwiłam się twoim rozkazom, by spełnić rozkazy ojca twego! — odparła.
Blady z wściekłości rzucił się Adźatasatru na Srimati i przebił ją sztyletem. Padła na ziemię konając, ale oczy jej błyszczały i jęła śpiewać radośnie :
— Widziałam tego, który ma w opiece świat, który go oświeca i dla niego to zapalałam nocą lampy. Dla tego, który rozprasza ciemności, rozpraszałam je. Światłością swoją prześciga on słońce, promienie jego są czystsze od słonecznych, a ja poiłam niemi oczy moje. Zaprawdę, dla tego, który rozprasza ciemności, rozpraszałam je.
Skonała, ale po śmierci nawet zwłoki jej pałały światłością.



*   XII.   *


Devadatta chciał co prędzej objąć w miejsce Buddy rządy gminy wiernych, rzekł tedy pewnego dnia królowi:
— O panie! Budda gardzi tobą i nienawidzi cię. Każ, niech zginie razem ze sławą swoją. Daj mi zbrojnych, a poprowadzę ich.