Strona:Iliada.djvu/041

Ta strona została przepisana.


żenie porównać do kolorów wielkich malarzów, które nawet, w nayniedoſkonalszych dziełach, poznać ich daią. Wyraz iego mocny, pełen ognia i z naywiększą biegłością używany. Sprawiedliwie Aryſtoteles powiedział: że ten sam poeta ſłowa żyiące wynalazł. W jego poemacie znayduią się figury i przenośnie śmielsze, niż w innych. Nigdy atoli nie używa wyższego wyrazu od rzeczy, którą maluie; owszem ſtosuie go do niéy nayściśléy. Zawsze w nim uczucie, daie moc i wielkość wyrazom: ſłowem, ſtyl Homera zawsze ieſt do rzeczy ſtosowny. Ile ieſt ognia w myśli, tyle świetności w jéy wyrażeniu.
Zapewne, dla podniesienia swego ſtylu, daleko wyżéy od ſtylu prozy, ſtarał się używać Homer ſkładanych przymiotników. Takowe ſkładanie szczególniéy ſłuży Poezyi, nie tylko, że podnosi i uślachetnia ſtyl, ale że lepiéy napełnia liczbę rytmu, więcéy mu daie brzmienia i okazałości, a w ſłowach maluiąc rzeczy, tém mocnieysze wyſtawia ich obrazy.
Nakoniec zaſtanowiszy się nad rytmem Iliady, uznamy, że swoię cenę winien wynalezieniu autora. Nie przeſtał Homer na ięzyku, iaki znalazł w niektórych powiatach Grecyi; ale z pomiędzy różnych dyalektów wybrał wyrazy, które za nayzdolnieysze do upięknienia i wydoſkonalenia mia-