Strona:Iliada.djvu/098

Ta strona została przepisana.


remnie się wydobywa, rusza nogami, nareście od własnych koni roztratowany zoſtaie.
Prócztego, iak rozmaitym sposobem Homer rani swych bohatyrów! Ciosy iego nie dążą, iak u drugich poetów, w pospolite mieysca. Oni szczególnie do głowy i serca mierzą, bo nie znaią anatomii; a częſtokroć zadaią rany, które tylko w ich poematach są śmiertelne. Ponieważ w potyczce całe ciało ieſt wyſtawione, więc kto chce opisywać bitwy, powinien mieć doſkonałe iego ſkładu poznanie. Prawda, że poeta nie ieſt anatomiſtą, ale malarzem. Wszakże malarz powinien znać doſkonale ſkład części ciała, żeby mógł malować nagości, lubo nie ieſt obowiązany wszyſtkich oznaczać muskułów, tak wyraźnie, iak w xiążce Anatomii.
Z wielu mieysc Iliady pokazuie się, że Homer miał głębokie poznanie ſkładu ciała ludzkiego: bo można powiedzieć, że choć tyle rozmaitych ran opisał, nigdy się iednak w swoich opisach nie zmylił.
Uważyć należy, że różne wyrazy, których używa do oznaczenia śmierci swych woiowników, wzięte były z niego od Wirgiliusza i innych poetów do opisania podobnych wypadków. Zgadzam się, że częſto używa iednychże wyrazów, iakoto: ciemności rozlały się w jego oczach