Strona:Iliada.djvu/157

Ta strona została przepisana.


Tak on woysko sprawować, iak biegły wódz umie.        205
Wnet i z naw i namiotów ruszaią się w tłumie,
Wrzask ludu grzmi iak morza szumnego bałwany,
Kiedy tłucze mokremi o skałę tarany.[1]
Całe woysko ucicha i mieysca zasiada:
Tersyt burzy, złośliwie Tersyt ieszcze gada,
Człek wielomownéy gęby, niesfornym ięzykiem,
Samym się królom stawił hardym przeciwnikiem:[2]
Bo, co mu do ust padnie, wszystko płocho bredzi,
Celem iego gryźć wyższych, śmiech budzić w gawiedzi.
Zézowaty, kulawy, potwór w świecie rzadki,
Garb mu spycha skręcone na piersi łopatki,
Głowa długa, spiczasta, rzadkim kryta włosem.
Naybardziéy on złośliwym śmiał przegryzać głosem,
Ulissa i Achilla, potwarca ich wieczny.
Teraz na króla ięzyk obrócił złorzeczny,
Szpetne miotając słowa skrzypiącemi usty;
Sarkali z gniewu Grecy na tyle rozpusty,
On krzyczał i lżył: „Czego twoie serce łaknie?
Skąd ta żałość Atrydzie? na czém tobie braknie?
Pełno w twoim namiocie znayduie się miedzi,
Pełno tam ślicznych kobiet, branek naszych siedzi,
Które ci daiem, miasta iakiego dobywszy:
Czy mało masz dostatków, o królu naychciwszy!
Chcesz, by kto z Troian przyszedł po dzieci z okupem,
Którem ia, lub Grek inny, wziął na woynie łupem?[3]

  1. Podobnie w Wirgiliuszu.

    Vix ea legati; variusque per ora cucurrit
    Ausonidum turbata fremor: ceu saxa morantur
    Cum rapidos amnes; fit clauso gurgite murmur,
    Vicinæque fremunt ripæ crepitantibus undis.

    Ænei: Libr: XI. v. 296.

    „Ledwie skończyli posłowie,
    „W Auzońskich ludach wrzawa zmieszana powstała.
    „Jako gdy bystry potok zatrzymuje skała,
    „Okropnie huczy woda uwięziona w biegu,
    „A hałas się rozlega od brzegu do brzegu.

  2. Obraz Tersyta ieſt w rodzaiu komicznym. Homer do wszyſtkich tonów ſtosować się umie. Dyonizy Helikarnaſki takie nad tém mieyscem czyni uwagi. „Oto na czém zawisła sztuka Homera w użyciu tego uſtępu. Widząc całe woyſko na Agamemnona obrażone, dla krzywdy Achillesa, i nie tylko nie maiące chęci do boiu, ale nawet do powrotu gotowe, chciał zamysł ten przerwać. Cóż czyni dla otrzymania swego zamiaru? Daie Achillesowi nienawisnego i śmiesznego obrońcę, aby woyſko podobnie iak on nie czyniło: Bo nic tak uczciwego człowieka od złego nie powściągnie, iako gdy mu się wyſtawi przed oczy, że czyni iak nikczemnik, którego nie naśladować, ale szydzić z niego powinien. Jeſtto ważna prawda. Gdyby Homer dał to w uſta Neſtorowi, co tu Tersyt za Achillesem mówi, iużby było po wszyſtkiém, iużby woyſko wsiadło na okręty. Lecz że to mówi Tersyt, ten Tersyt, którego wszyscy lekce ważą odmienia zamysł woyſko i więcéy o powrocie nie myśli.„ Można powiedzieć, że Homer w osobie Tersyta, iako też w swoim Margicie, założył piérwsze fundamenta Komedyi.
  3. Jak dobrze wydana chełpliwość, która pospolicie ieſt małych serc udziałem. Tersyt chlubniéy o sobie mówi, niż sam Achilles, kiedy oczywiſtą krzywdą obrażony, miał sprawiedliwy powód mówić wspaniale o swoich zasługach.