Strona:Iliada.djvu/357

Ta strona została przepisana.


I pas rycerski przydał, na dowód szacunku;        309
Aiax mu purpurowy dał pas w podarunku.[1]
Rozchodzą się rycerze: ten do Greków śpieszy,
A Hektor się udaie do Troiańskiéy rzeszy.
Jaką się ich radością serca rozpływały,
Że z pod silnéy Aiaxa ręki wyszedł cały:
A zatém go do miasta weseli prowadzą,
Lecz że go widzą, ledwie oczom wiarę dadzą.
Aiaxa otaczaią Grecy z drugiéy strony,
Idzie rycerz zwycięztwem chlubnie uniesiony.
Gdy do namiotu króla przyszli z nim pospołu,
Pięcioletniego święci Agamemnon wołu.
Dziękuiąc Jowiszowi, żo ich broni szczęści.
Zabili zaraz bydlę, zrąbali na części,
I podnieciwszy żaru iskrzące płomienie,
Na rożnach obracaią przy ogniu pieczenie.
Tak wszystko zgotowawszy nakrywaią stoły,
Jedzą, każdy posiłku używa wesoły:
Król, by uczcić Aiaxa, sprawicę Greckiéy chwały,
Naylepszą mu część daie , grzbiet bydlęcia cały.[2]
Gdy każdy do sytości naiadł się i napił,
Nestor się z wynurzeniem swych myśli pokwapił,
Jego i dawniéy wodzom smakowała rada,
A teraz ią w takowych wyrazach przekłada.
„Atrydzie, i wy, Greckich wodzowie narodów,
Dziś wielu naszych legło u Skamandru brodów:

  1. Wszyſtkim wiadomo, że Aiax przebił się mieczem darowanym sobie od Hektora: a Hektor danym mu pasem od Aiaxa, do wozu Achillesa przywiązany i włóczony zoſtał. Stad poszło przysłowie Greckie: że dary od nieprzyiaciół są szkodliwe.
  2. Na biesiadach rozdawano części równe: a gdy kogo chciano uczcić, dawano mu część większą. Można tu uczynić uwagę, że natenczas dzieła bohatyrſkie bardzo ſkromnie nagradzano. Nie sam iednak rycerz całą tę część zjadał, ale udzielał z niéy swoim przyiaciołom, i przez to ich serca sobie zjednywał.