Strona:Iliada2.djvu/022

Ta strona została przepisana.


„Bądź szczęśliwy, Achillu! Uczty nam nie braknie,[1]        231
I u Atryda mamy, czego serce łaknie,
I od ciebie iesteśmy przyięci tak hoynie:
Lecz możnali się ucztą dziś bawić spokoynie?
Wielkiéy, bogów kochanku, lękamy się klęski;
Jeśli nie błyśnie w twoiéy ręce miecz zwycięski,
Nie wiem, czy zginie flota, czyli się ocali.
Już ze sprzymierzeńcami Troianie zuchwali,
Obozem nawy nasze otaczaią zbliska,
Ogień ich przed Greckiemi namiotami błyska:
Grożą, iż do okrętów przedrą się ich roty.
Jowisz pomyślne znaki daie im przez grzmoty:
Hektor, szczęściem nadęty, miota się zażarcie;
A czuiąc, że od władcy pioruna ma wsparcie,
Ni się na ludzi, ni też na bogów ogląda:
Wściekły! weyścia Jutrzenki iak nayprędzéy żąda,
Ażeby do ostatniéy przywiódł nas żałoby:
Mówi, że z naw przepyszne pozdziera ozdoby,[2]
Płomieniem nasze zniszczy okręty, a razem
Zdumione Greki w dymie wytępi żelazem.
Lękam się, żebym skutku tych gróźb nie obaczył,
I żeby nam okrutny wyrok nie przeznaczył,
Daleko od oyczyzny, tu zginąć pod Troią.
Wstań więc, i choć nierychło, zbaw nas ręką twoią.
Uskrom zuchwałych Troian w szalonym zapędzie:
Gdy złe iuż dóydzie kresu, lekarstwa nie będzie,

  1. Poselſtwo do Achillesa ſkłada tę xiegę. Uwagi La Motte nad mowami Homera, warte są zaſtanowienia. Wyłuszczył on doſkonale całą w nich znayduiącą się sztukę. Mowy w téy xiędze, słowa są wspomnionego pisarza, bardzo zręcznie ułożone, w takim naſtępuią porządku, że coraz wiecéy pomnażaią ukontentowanie czytelnika. Piérwszy mówi Ulisses: Zręczność ieſt cechą iego mowy. Wybór i obrot przyczyn, bardzo mile umysł przywięzuie. Achilles odpowiada z wspaniałą szczerością: a tak umysł się podnosi przez wysokie sentymenta bohatyra. Fenix ſtary, nauczyciel Achillesa, mówi z czułością i rozrzewnieniem, co porusza serce. Na koniec Aiax obruszony niezgiętą pychą Achillesa, zrywa posiedzenie z ślachetną obrazą; którą w duszy zapalonego iuż czytelnika zoſtawia.
  2. Były to posągi bogów, któremi zdobiono okręty, a które zwcięzcy zawieszali w kościołach, iak pamiątki swego tryumfu.