Strona:Iliada2.djvu/131

Ta strona została przepisana.


Jednak żwawy, od owiec nie odeydzie wprzódy,        309
Aż uderzy, i albo porwie co z zagrody,
Albo ostrym pociskiem ranny sam polegnie;
Tak do muru Sarpedon zapalony biegnie,
Tém słowem grzeiąc Glauka, Hypolocha syna:
„Za co czci nas, iak bogów, Licyyska kraina?[1]
Za co na ucztach zawsze piérwsze mieysce nasze?
Lepsza część na biesiadach? większe z winem czasze?
Za co dzierżym przy Xancie tak obszerne niwy,
Okryte winnicami i pięknemi żniwy?
Oto, żebyśmy stoiąc na woysk naszych czele,
Tam szli piérwsi, gdzie trupy Mars naygęstsze ściele.
Niech się dadzą usłyszeć Lików głosy zgodne:
Wodze nasze, prawdziwie swego mieysca godne,
Tłustém się mięsem, siodkiém zasilaią winem,
Lecz też wszystkich przechodzą bohatyrskim czynem.
Gdybym wiedział, że, ieśli będziem strzedz się broni,
Starość nas nie nachyli, śmierć nas nie dogoni;
Ani sam do ślachetnéy śpieszyłbym kurzawy,
Ani ciebie do pięknéy zachęcałbym sławy.
Ale gdy nad człowiekiem wisi wyrok srogi,
I tysiączne do śmierci prowadza nas drogi:
Pódźmy walczyć! i wpośród krwawego pogromu,
Lub mieymy z kogo chwałę, lub z nas daymy komu.„[2]
Tak rzekł: przeiął Glauk w serce ten zapał ślachetny,
Idą, za niemi idzie Lików zastęp świetny.

  1. Mowa Sarpedona pełna ślachetnych sentymentów. Wdzięczne ludy dawały w ofierze swoim bohatyrom grunta. Sarpedon chce się okazać godnym tych hołdów, które od swego narodu odbierał. Jeſteśmy, mówi, czczeni, iak bogowie. Ale iakaż, uważa Euſtatius, byłaby niesprawiedliwość, gdyby ten odbierał cześć bozką, który ledwie wart bydź człowiekiem? Kto ieſt wyższy w godności, powinien razem bydź wyższy w cnocie, i wielkie czynić posługi społeczności.
  2. Równie ślachetny wyraz w Wirgiliuszu.

     
    Stat sua cuique dies, breve et irreparabile tempus
    Omnibus est vitæ; sed famam extendere factis,
    Hoc virtutis opus.

    Æneid: Libr: X. v. 467.

     
    „Zycie krótkie, niezwrotne: wytknięte godziny
    „Każdemu; ale sławę uwiecznić przez czyny,
    „To godne dzieło cnoty.