Strona:Iliada2.djvu/311

Ta strona została przepisana.


Wiedział, iż taki wyrok bogowie wydali,        413
Że, ni z nim, ni bez niego, Troi nie obali;
Lecz cios naysroższy chciała milczeniem przeminąć,
Iż mu nayukochańszy miał przyiaciel zginąć.
W śmiałych ręku przy zwłokach, długie błyszczą piki,
Wzaiemnie sobie grożą srogie woiowniki,
Gęste lataią rany, trupów śmierć nie skąpi.
„Ach! niech się raczéy ziemia pod nami rozstąpi,
Wołaią Greki, niźli cofniem sie do floty:
Smierć iest dla nas znośnieysza od takiéy sromoty!
Scierpiemyż, by Troianie, prawicą zuchwałą
Wzięli trupa, i wieczną okryli sie chwałą?„
„Zgińmy! zgińmy! wołaią nawzaiem Troianie,
Niechay raczéy z nas żaden żywy nie zostanie,
Niżby nam Grecy ciało Patrokla wydarli!„
Tak grzeiąc siebie, ieszcze bardziéy się rozżarli:
Wzmaga się zgiełk, szczękaią żelazne oszczepy,
Dźwięk ich biie o nieba miedzianego sklepy.
Boskie zaś Achillesa, stanąwszy na stronie.
Rzewnie płakały swego powoźnika konie,[1]
Widząc, że był zabity od Pryama syna.
Daremnie Automedon biczem ie zacina:
Wszystkich używa środków: nic nie znaczą groźby,
Nic wyrazy łagodne i naytkliwsze prośby.
Uparte konie w mieyscu niewzruszone stały,
Ni do floty, ni w pole iśdź nazad nie chciały.

  1. Naturaliści i historycy piszą, że konie płaczą nad śmiercią swoich panów zabitych w boiu. Mógł więc poeta dać im taką czułość, tém bardziéy, że konie Achillesa były bozkiego rodu. W Wirgiliuszu koń Pallasa leie łzy nad nim.

     
    Post bellator equus, positis insignibus Aethon
    It lacrimans; guttisque humectat grandibus ora.

    Ænei: Lib: XI. v. 89.

     
    „Złożywszy stróy, koń woyny, zwolna nogę wznosi
    „Eton, i nozdrze łzami kroplistemi rosi.