Strona:Iliada3.djvu/101

Ta strona została przepisana.


ILIADA.
XIĘGA XXIII.

Jęk się rozlega w mieście i żałobne krzyki,[1]
Tymczasem u naw staią Greckie woiowniki,
I wszyscy się rozchodzą pod swoie namioty:
Achilles, zatrzymuiąc Mirmidońskie roty,
Mówi: „Wy dzielni moiéy towarzysze broni,
Nie wykładaycie ieszcze z jarzma bystrych koni;
Tak się zbliżmy, niech z oczu płyną łzy rzęsiste,
Oddaymy cześć zmarłemu: godzien iéy zaiste.
Gdy się płaczu nad miłym nasycimy mężem,
Weźmiem wszyscy posiłek, i konie wyprzężem.„
Rzekł: płacz obciąża oczy, smutek sępi czoła.
Trzykroć z wodzem trup końmi obeszli dokoła,
Tetys rozmiękcza serca: nic ich nie ukoi,
Hoyne łzy wilżą piasek, i płyną po zbroi:[2]
Płaczą w nim pogrom Troian, Achiwów ozdobę.
Achilles między swemi zaczyna żałobę,
A w silnych rękach zwłoki przyiaciela ściska.
„Słysz mię, Patroklu! wpośród ciemnego siedliska:
Dane słowa odemnie będą skutek miały,
Tu psy Hektora ciało rozszarpią w kawały:
Stos twóy nieprzyiacielską krwią obficie skropię,
Dwunastu nóż Troianom w gardzieli utopię.„

  1. Akcya Jliady zdaie się bydź skończona na śmierci Hektora: i niektórzy krytycy uważali dwie ostatnie xięgi, iak niepotrzebny przydatek. Ale zastanawiaiąc się, iak u dawnych było rzeczą świętą, oddanie czci pogrzebowéy zmarłym, przyznać trzeba, że Homer nie mógł opuścić pogrzebu Patrokla. Xięga XXIV. w któréy Achilles oddaie Pryamowi ciało Hektora, wystawia bohatera Greckiego w ślachetnéy postaci, a razem zaspokaia tkliwość czytelnika, o los rycerza Troiańskiego, którego w tak pięknych rysach wydał poeta.
  2.  
    Ter circum accensos cincti fulgentibus armis
    Decurrere rogos, ter mæstum funeris ignem
    Lustravere in equis, ululatusque ore dedere.
    Spargitur et tellus lacrimis, sparguntur et arma,
    It coelo clamorque virum, clangorque tubarum.

    Ænei: lib: XI. v. 188.

     
    „Trzykroć w błyszczącéy zbroi okrążyli stosy,
    „Trzykroć smutni na koniach pogrzebne płomienie
    „Obeszli, ciężkie z piersi wydaiąc ięczenie:
    „I ziemię i oręże łza kroplista rosi:
    „Mężów krzyk i trąb odgłos do nieba się wznosi.