Strona:Józef Birkenmajer - Łzy Chrystusowe.djvu/76

Ta strona została uwierzytelniona.
– 74 –

głowę zwiesił na ramię i pozostał tak nieruchomy...
W tejże chwili w strzęsła się ziemia cała, niby ze strachu i boleści. Na cały okrąg świata spadła nawała duszącej, okropnej ciemności...
Ale jasno już było i błogo w duszy Dyzmy. Nie czuła bolów, niepokoju i trwogi...
Oto wchodziła do raju...

Irkuck 1918.