Strona:Józef Chociszewski - Bukiet pieśni światowych.djvu/89

Ta strona została uwierzytelniona.


Wtem się jedna z róż odzywa:
Tak zwodnikom zawsze bywa,
Kto postąpi zdradnie,
Sam w końcu w sieć wpadnie.



63.

Chciało się Zosi jagódek
Kupić ich za co nie miała,
Jaś ich miał pełny ogródek,
Ale go prosić nie śmiała.

Wnet sobie sposób znalazła,
Rankiem się z chatki wykradła,
Cicho przez płotek przelazła,
Wiśnie Jasiowi objadła.

Poznał się Jasio na szkodzie,
Wróble to, mówił, zrobiły,
Odtąd mi w moim ogrodzie
Nie będą ptaszki gościły.

Na drążku, tak jak należy,
Kapelusz pięknie ugładził,
Zawiesił starej odzieży
I stracha w sadzie posadził.