Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Dziadunio.djvu/394

Ta strona została uwierzytelniona.

jak się okazało, miał van przed nazwiskiem, ale był skromnym commis voyageur pracującym około win i pasztetów...
Pani Halina tylko została sama jedna w Zarębiu, przybrawszy za syna Antka i Hannę za córkę... a Bóg obdarzył ją nie zapomnieniem strat poniesionych, ale spokojem nadziei i oczekiwaniem połączenia z cieniami ukochanych...

KONIEC.