Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Tułacze tom I.djvu/345

Ta strona została uwierzytelniona.
343

tarzom, wzywającym go do poddania się, nie odpowiedział stanowczo, prosił o dwadzieścia cztéry do namysłu godziny.
Tymczasem resztę ludzi rozproszonych, zdołał do Savanny wprowadzić.
Po upływie rozejmu oświadczył otwarcie, iż poddać się nie myśli i bronić będzie do ostatka.
Musiano więc, przeciwko oczekiwaniu, rozpocząć formalne oblężenie i podkopy.
We Wrześniu pracując na skwarze Amerykanie posunęli się o trzysta kroków od szańców angielskich..
Pierwszych dni Października (3) rozpoczęto bombardowanie, które trwało dni pięć bez ustanku i miasto obróciło w perzynę, ale Anglicy trzymali się w twierdzy uparcie..
D’Estaing, który się zrazu spodziewał, że oblężenie trwać nie będzie długo, lękając się w powrocie burz jesiennych, gdy i okręta jego stały nieosłonione na morzu, i spóźniona pora zagrażała — naglił o gwałtowniejsze kroki.
Choć więc podkopy ukończone nie były, a wyłamu w murach nie zrobiono żadnego, admirał żądał szturmu.
Lincoln się wahał, inni dowódzcy oddziałów