Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Tułacze tom II.djvu/378

Ta strona została uwierzytelniona.
378

Na radzie wojennéj wypadł na nich okrutny wyrok śmierci.
Jenerał Fressinet kazał ich otoczyć i wymordować do jednego. Nieszczęśliwy oddział Bolesty użytym był do tego katowskiego dzieła.
Jest może coś straszniejszego nad zgubę własną — to konieczność okrucieństwa, gdy serce mówi za miłosierdziem, a wzdryga się od krwi przelewu.
Polacy zmuszeni do tego morderstwa... czuli się upokorzonymi i oburzeni razem...
Po téj rzezi okrutnéj okrwawionych żołnierzy, przewieziono do Port-au-Prince.
Walka bez nadziei wygranéj dla oręża francuzkiego, w sprawie interesów nie idei... nie rozgrzewała serca, była sromotną.
W Port-au-Prince, gorączka miała się pomścić za morderstwo... z tysiąca... stu zaledwie zostało.., sam Bolesta zmarł z niéj w Léoganne.
Wyrok wydany na legion, spełniała febris flava.


Trzeci najmniejszy oddział z ludzi sześciuset, w tenże sposób stracił większą część żołnierza — mór szerzący się po wyspie, nie oszczędził go.