Strona:J. I. Kraszewski - Nowe studja literackie T.I.djvu/157

Ta strona została skorygowana.
145

pomyśli, to rękoma szczęśliwie wykonywa. Za natury swéj popędem, jak płomień wzbija się ciągle do góry, rozbija zawady, gardzi łatwém i powszedniém, nauką pomnaża wrodzone dary, a starzejąc, mędrszy coraz doświadczeniem, przebiegle walczy z naturą i losem. Wreście z sławą u boku, na wieki pozostaje, przeciwności mienią się mu w pomyślność, i same niebios wyroki, czuwającą mądrością zwycięża; niechętną fortunę i gwiazdy pokonywając, byleby z Bogiem i cnotą dzieło rozpoczął. Prawdziwy to ślachcic, którego piękne zdobią czyny i t. d.”
Maluje potém széroko cnoty bohatérskie, między które kładzie wysoko pogardę śmierci, długo jéj potrzeby i słuszności dowodząc przykładami, świętych pańskich i Chrystusa Pana, za wzór stawiąc. Wyraz virtus, w łacińskim języku tak obszérne znaczenie mający, a wyłącznie prawie męzką cnotę i odwagę oznaczający, często autorowi w ciągu tego wykładu pod pióro podchodzi, a ile kroć się to trafia, wielkiemi go pisze głoskami. Ten rozdział jest już bogaty w przykłady i cytacje, okazujące wielką erudycją autora i zasoby jego naukowe. Kończy się temi słowy: